Wspomnienia

Prezes.



To dzięki niemu znalazłam mój cel w życiu. To on pokazał mi, że moją pasją są koty. Jego mamą była dzika kotka, która postanowiła urodzić maleństwa w naszym garażu. Pierwszym planem było odchowanie kociąt (były 2 w miocie) i oddanie do adopcji. Jednak obydwa tak podbiły nasze serca, że Tajfun został kotem mojej cioci, a Prezes został z nami. Dał mi najcudowniejszy rok. Więź, która nas łączyla była nie do opisania. Nie musiałam do niego mówić, wystarczyło, że mu pokazałam. Aportował tylko małe filcowe kulki. Nie rozrabiał, nigdy nic nie zrzucił.

Zmarł tragicznie 3.07.2010r z mojej winy. Wypuściłam go na ogród... poszedł do sąsiadów, gdzie był wielki owczarek niemiecki.

Przepraszam Prezesie. Wiem, że niedługo wrócisz. Wrócisz w innym futerku.

Nazwę hodowli zawdzięczam właśnie jemu. Sezerp od tyłu to... Prezes.
Copyright © 2012 - SEZERP Wszelkie prawa zastrzeżone.  CMS by Quick.Cms